...nie, nie oszalałam. To chyba świat oszalał, a raczej nasi południowi sąsiedzi. Oto i co zastałam w Kauflandzie w niedzielę. W czeskim Kauflandzie:
Zgroza. A Wy już gdzieś natknęliście się na ślady nadchodzących świąt?;)
wtorek, 18 września 2012
sobota, 15 września 2012
Jesienne chilli z wieprzowiną i ciecierzycą
No i mamy tą paskudną jesień. Zimno, ranki są ciemne i mgliste, wieczory natomiast szybko się kończą nocą bo o 19 już zachodzi powoli słońce. Ja tam jednak wciąż korzystam z ostatnich promieni zachodzącego..lata i dalej cykam fotki na wolnym powietrzu. Są jednak pewne zalety jesieni. Wkrótce zrobi się złoto-brązowo-czerwono co uwielbiam. Jabłka i gruszki dojrzewają już do stanu największej pyszności, w sklepach można kupić dynię, słodkie ziemniaki i paprykę w każdym kolorze. Macie jeszcze jakieś ulubione sezonowe warzywka i owoce?
Ta potrawa to nieco zmodyfikowana wersja, która już się kiedyś na blogu pojawiła. Więcej tu jednak suchych nasion roślin strączkowych, mięso jest w kawałeczkach a przyprawiłam tym razem nie mieszanką, a własną kompozycją.Idealnie rozgrzewające danie na coraz chłodniejsze dni. Przepis na cztery osoby.
Chilli z wieprzowiną i ciecierzycą
Smacznego!
Ta potrawa to nieco zmodyfikowana wersja, która już się kiedyś na blogu pojawiła. Więcej tu jednak suchych nasion roślin strączkowych, mięso jest w kawałeczkach a przyprawiłam tym razem nie mieszanką, a własną kompozycją.Idealnie rozgrzewające danie na coraz chłodniejsze dni. Przepis na cztery osoby.
Chilli z wieprzowiną i ciecierzycą
- 500 gram mięsa wieprzowego(schabu lub łopatki)
- 250 gram ciecierzycy
- puszka czerwonej fasoli
- po pół szklanki groszku i kukurydzy
- duża cebula
- jedna papryka w ulubionym kolorze
- 100 gram przecieru pomidorowego
- trzy łyżki oleju
- przyprawy: sól, pieprz, łyżeczka słodkiej papryki, 1/4 łyżeczki papryki ostrej, łyżeczka tymianku, duża szczypta cynamonu
Smacznego!
piątek, 14 września 2012
Nie lubię serników, ale...Sernik nowojorski.
Mam totalnie nietypowe gusta jeśli chodzi o wypieki. Już wcześniej opisałam to w poście z nominacją do zabawy Versatile Blogger Award. Jednak chyba nie wspomniałam jeszcze, że nie przepadam za sernikami. Spotykam się przy tym z całkowitym niezrozumieniem. Jedyne jakie toleruję to te na zimno, z owocami i galaretką. No i ten. Zrobiony dla Ukochanego, który serniki uwielbia. Na smacznym spodzie, delikatny, kremowy i niezwykle wprost banalny. Oryginalny chyba ma zapieczoną jeszcze tą śmietankową warstwę na górze, jednak w tym przepisie śmietana powędrowała bezpośrednio do sera. Przepis znalazłam u Rynn.
Sernik nowojorski
* 250 gram ciasteczek typu "Digestive"(jak ktoś lubi to mogą być z czekoladą)
* 750 gram twarogu(zmielonego lub gotowego do serników w wiaderku)
* 130 gram masła
* 220 gram cukru pudru( dałam 200 i dla mnie był słodki)
* trzy duże jajka
* jedna duża sparzona cytryna
* 200 ml śmietany 12%( czyli przeciętny mały kubeczek)
Ciasteczka miażdżymy za pomocą malaksera, blendera lub poprzez wsadzenie do woreczka i stłuczenie tłuczkiem. Rozpuszczamy masło i mieszamy z ciastkami dokładnie, by powstał wilgotny piasek. Wyklejamy nim spód tortownicy i wsadzamy na pół godziny do zamrażarki. Twaróg, cukier puder, jajka, śmietanę oraz otartą skórkę i sok z cytryny mieszamy na jednolitą masę. Masa jest niesamowicie i podejrzanie rzadka, ale właśnie taka powinna być. Wylewamy na wyciągnięty z lodówki ciasteczkowy spód i wsadzamy do piekarnika o temperaturze 170 stopni. Pieczemy długo, nawet do dwóch godzin, aż zupełnie zetnie się ser. Ponieważ sernik powinien być jaśniutki to można podczas pieczenia przykryć górę folią aluminiową. Gdy jest ścięty, zostawiamy go w piekarniku wyłączonym, aż całkiem ostygnie, a następnie wsadzamy na noc do lodówki. Podajemy saute lub udekorowany owocami, sosem czekoladowym itp.
Sernik nowojorski
* 250 gram ciasteczek typu "Digestive"(jak ktoś lubi to mogą być z czekoladą)
* 750 gram twarogu(zmielonego lub gotowego do serników w wiaderku)
* 130 gram masła
* 220 gram cukru pudru( dałam 200 i dla mnie był słodki)
* trzy duże jajka
* jedna duża sparzona cytryna
* 200 ml śmietany 12%( czyli przeciętny mały kubeczek)
Ciasteczka miażdżymy za pomocą malaksera, blendera lub poprzez wsadzenie do woreczka i stłuczenie tłuczkiem. Rozpuszczamy masło i mieszamy z ciastkami dokładnie, by powstał wilgotny piasek. Wyklejamy nim spód tortownicy i wsadzamy na pół godziny do zamrażarki. Twaróg, cukier puder, jajka, śmietanę oraz otartą skórkę i sok z cytryny mieszamy na jednolitą masę. Masa jest niesamowicie i podejrzanie rzadka, ale właśnie taka powinna być. Wylewamy na wyciągnięty z lodówki ciasteczkowy spód i wsadzamy do piekarnika o temperaturze 170 stopni. Pieczemy długo, nawet do dwóch godzin, aż zupełnie zetnie się ser. Ponieważ sernik powinien być jaśniutki to można podczas pieczenia przykryć górę folią aluminiową. Gdy jest ścięty, zostawiamy go w piekarniku wyłączonym, aż całkiem ostygnie, a następnie wsadzamy na noc do lodówki. Podajemy saute lub udekorowany owocami, sosem czekoladowym itp.
wtorek, 11 września 2012
Czego jeszcze o mnie nie wiecie czyli The Versatile Blogger Award;)
No tak! I w końcu na mnie padło! Miło mi bardzo ponieważ Ann i Kami nominowała mnie do zabawy The Versatile Blogger Award.
Oto i zasady:
-nominuj 15 blogów, które Twoim zdaniem zasługują na wyróżnienie
- poinformuj nominowanych blogerów o tymże fakcie
- napisz o sobie 7 faktów
- podziękuj Blogerowi, który Cię nominował u Niego na blogu
- dołącz nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu
Nominować nie będę z prostego powodu- jest tyyyle blogów które tak cenię i lubię, że wymieniać mogłabym w nieskończoność. Prowadzenie bloga sprawia mi mnóstwo radości i nie sądziłam że znajdę się kiedykolwiek w tak zacnym gronie. Bardzo doceniam Waszą pracę, mam mnóstwo zaufania do przepisów z blogów- więcej nawet niż do tych z jakiejkolwiek książki kucharskiej:)
Oto siedem rzeczy których jeszcze o mnie nie wiecie:
1. Mam niesamowicie słomiany zapał, dlatego wciąż się sobie dziwię że już od półtorej roku udaje mi się w miarę regularnie prowadzić ów bloga. I nie zapowiada się żeby mi się to kiedykolwiek znudziło!
2. Znajomi i rodzina mają ze mną ubaw na zakupach- najbardziej lubię sklepy z artykułami gospodarstwa domowego, gdzie kupuję na przykład cztery podkładki pod talerze. Każda inna. Albo szklanki kompletnie do siebie niepodobne;)
3. Jestem uzależniona od...oddawania krwi! Od osiemnastych urodzin odwiedzam punkt krwiodawstwa co cztery miesiące.
4. Zawsze uważałam że mam totalny antytalent do pieczenia. Notorycznie mi się coś spalilo, zapomniałam czegoś dosypać lub z czymś przesadziłam. Teraz jest już znacznie lepiej dzięki doświadczeniu innych bloggerów którym się dzielą na swoich stronach.
5. Piję jedną, dwie kawy na miesiąc- gdy jestem u kogoś lub w kawiarni. Nie przyzwyczaiłam się nigdy do picia tego napoju przez co w pracy uchodzę za dziwadło:P
6. Dziwadłem jestem też na przyjęciach i różnych uroczystościach ponieważ nie przepadam za ciastami z masą, tortami, i wszelkimi ciężkimi kremami. Nie lubię też posmaku alkoholu w wypiekach.
7. Mam totalnie niekobiecy gust jeśli chodzi o alkohol. Moim ulubionym jest piwo- koniecznie bez słomki i soku. Sok lejemy do wody lub herbaty, słomka do mrożonej kawy. A o tym czemu tak polubiłam piwo opowiem Wam wkrótce;) Wino musi być wytrawne, drinki kwaśne;)
No i to by było na tyle tych wywodów. Mam nadzieję że wkrótce pokonam kłopoty techniczne związane ze zdechłym komputerem i do Was wrócę na stałe.
Oto i zasady:
-nominuj 15 blogów, które Twoim zdaniem zasługują na wyróżnienie
- poinformuj nominowanych blogerów o tymże fakcie
- napisz o sobie 7 faktów
- podziękuj Blogerowi, który Cię nominował u Niego na blogu
- dołącz nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu
Nominować nie będę z prostego powodu- jest tyyyle blogów które tak cenię i lubię, że wymieniać mogłabym w nieskończoność. Prowadzenie bloga sprawia mi mnóstwo radości i nie sądziłam że znajdę się kiedykolwiek w tak zacnym gronie. Bardzo doceniam Waszą pracę, mam mnóstwo zaufania do przepisów z blogów- więcej nawet niż do tych z jakiejkolwiek książki kucharskiej:)
![]() |
| Się krzątam w swym własnym, naturalnym środowisku;) |
Oto siedem rzeczy których jeszcze o mnie nie wiecie:
1. Mam niesamowicie słomiany zapał, dlatego wciąż się sobie dziwię że już od półtorej roku udaje mi się w miarę regularnie prowadzić ów bloga. I nie zapowiada się żeby mi się to kiedykolwiek znudziło!
2. Znajomi i rodzina mają ze mną ubaw na zakupach- najbardziej lubię sklepy z artykułami gospodarstwa domowego, gdzie kupuję na przykład cztery podkładki pod talerze. Każda inna. Albo szklanki kompletnie do siebie niepodobne;)
3. Jestem uzależniona od...oddawania krwi! Od osiemnastych urodzin odwiedzam punkt krwiodawstwa co cztery miesiące.
4. Zawsze uważałam że mam totalny antytalent do pieczenia. Notorycznie mi się coś spalilo, zapomniałam czegoś dosypać lub z czymś przesadziłam. Teraz jest już znacznie lepiej dzięki doświadczeniu innych bloggerów którym się dzielą na swoich stronach.
5. Piję jedną, dwie kawy na miesiąc- gdy jestem u kogoś lub w kawiarni. Nie przyzwyczaiłam się nigdy do picia tego napoju przez co w pracy uchodzę za dziwadło:P
6. Dziwadłem jestem też na przyjęciach i różnych uroczystościach ponieważ nie przepadam za ciastami z masą, tortami, i wszelkimi ciężkimi kremami. Nie lubię też posmaku alkoholu w wypiekach.
7. Mam totalnie niekobiecy gust jeśli chodzi o alkohol. Moim ulubionym jest piwo- koniecznie bez słomki i soku. Sok lejemy do wody lub herbaty, słomka do mrożonej kawy. A o tym czemu tak polubiłam piwo opowiem Wam wkrótce;) Wino musi być wytrawne, drinki kwaśne;)
No i to by było na tyle tych wywodów. Mam nadzieję że wkrótce pokonam kłopoty techniczne związane ze zdechłym komputerem i do Was wrócę na stałe.
sobota, 1 września 2012
Wrzuć na ruszt coś prostego. Łosoś z masłem cytrynowo-rozmarynowym
Obiad banalny w przygotowaniu, ale zdecydowanie pyszny. Łosoś to ten gatunek ryby, który dobrze smakuje właściwie tylko i wyłącznie przyrządzony w sposób inny niż tradycyjna panierka i tłuszcz. Jego mięso jest szlachetne więc szkoda to psuć tą dużą ilością oleju i mąki. Połączenie z masełkiem pachnącym rozmarynem i cytryną czyni z niego danie idealne nawet dla przybyłych z wizytą gości. Do tego ziemniaczek hasselback i obiad z głowy;) Ja użyłam dzwonków, ale mogą być i steki. Tak samo w masełku można zmodyfikować zioło, lub zamiast cytryny dodać limonkę. Porcja na dwie osoby.
Łosoś z masełkiem cytrynowo-rozmarynowym
* cztery średniej wielkości dzwonki z łososia
* sok z połowy małej cytryny
* cztery łyżki masła
* kilka gałązek świeżego rozmarynu
* sól i pieprz do smaku
Łososia po rozmrożeniu dobrze obetrzeć. Patelnię grillową lekko spryskać oliwą i rozgrzać. Rybę delikatnie natrzeć solą i pieprzem. Kłaść na nagrzaną patelnię i smażyć z każdej strony po około cztery minuty( czas jest zależny od grubości mięsa z jakim mamy do czynienia). Przygotować masełko: masło rozetrzeć z sokiem z cytryny, dodać świeżo posiekane zioła, wszystko wymieszać. Schłodzić przez chwilę w zamażarce. Łososia układać na talerzach, na każdy dzwonek kłaść łyżeczkę masła. Podawać wedle uznania z ziemniakami lub frytkami i dowolną surówką.
Smacznego!
Łosoś z masełkiem cytrynowo-rozmarynowym
* cztery średniej wielkości dzwonki z łososia
* sok z połowy małej cytryny
* cztery łyżki masła
* kilka gałązek świeżego rozmarynu
* sól i pieprz do smaku
Łososia po rozmrożeniu dobrze obetrzeć. Patelnię grillową lekko spryskać oliwą i rozgrzać. Rybę delikatnie natrzeć solą i pieprzem. Kłaść na nagrzaną patelnię i smażyć z każdej strony po około cztery minuty( czas jest zależny od grubości mięsa z jakim mamy do czynienia). Przygotować masełko: masło rozetrzeć z sokiem z cytryny, dodać świeżo posiekane zioła, wszystko wymieszać. Schłodzić przez chwilę w zamażarce. Łososia układać na talerzach, na każdy dzwonek kłaść łyżeczkę masła. Podawać wedle uznania z ziemniakami lub frytkami i dowolną surówką.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


