poniedziałek, 11 listopada 2013

Domowa przyprawa do piernika

Zanim ktoś z Was zacznie krzyczeć o komercjalizacji świąt, że to dziwne by w listopadzie w ogóle o nich myśleć to powiem, że to już najwyższy czas pomyśleć o świętach! Taki na przykład piernik staropolski wymaga by już zarobić na niego ciasto i sześć tygodni trzymać surowe w lodówce. Potem piernik należy upiec i jeszcze kilkanaście dni powinien mięknąć. To już więc najwyższa pora by brać się do dzieła. Nawet jeśli planujecie zrobić te korzenne ciasto lub ciasteczka trochę później to przyprawę warto zrobić już teraz by składniki miały szansę odpowiednio się przegryźć. Świeża przyprawa, tuż po zmieleniu jest niemalże nie do powąchania i przyprawia aż o ból głowy. Po kilku dniach jednak bardziej się wszystkie aromaty harmonizują i uzyskujemy intensywną w zapachu i smaku mieszankę. Porcja na 100 gram przyprawy, na kilogram mąki wystarczą 3-4 łyżki. Przepis lekko zmodyfikowany pochodzi stąd.




Domowa przyprawa do piernika

  • 60 gram lasek cynamonu
  • 15 gram goździków
  • 20 gram suszonego imbiru
  • 10 gram gałki muszkatołowej
  • 10 gram ziela angielskiego
  • kilka kulek kolorowego lub czarnego pieprzu
  • 15 gram wyłuskanych ziaren kardamonu
  • 5 gram ziarenek anyżu gwiaździstego(wydłubanego z gwiazdek)
Wszystkie przyprawy dokładnie zmielić w młynku do kawy lub utrzeć w moździerzu. Wymieszać i przesypać do szczelnego słoika. Przechowywać w suchym i ciemnym miejscu.


4 komentarze:

  1. Hmmm. Brakuje mi tu kolendry ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka domowa przyprawa to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się, nie ma jak domowa przyprawa:) nie ma lepszej!

    OdpowiedzUsuń