czwartek, 26 kwietnia 2012

Śniadanko! Orzechowe placuszki z serka wiejskiego

Nie wiem jak Wy, ale osobiście rzadko zdarza mi się praktycznie wyjść z domu bez zjedzonego śniadania. Nawet jeśli wstaję baaardzo wcześnie to jednak chociaż tą bułeczkę czy kromeczkę zjem;) Albo talerz czegoś ciepłego bo osobiście nie przepadałam nigdy za kanapkami i dalej nie pałam miłością do ogólnie zimnych posiłków poza małymi wyjątkami jak sałatki i surówki, owsianki i jogurty itp. Te placuszki postanowiłam zrobić gdy zobaczyłam w przepisie masło orzechowe, które darzę wielką sympatią. No i miałam na zbyciu serek wiejski. Są bardzo smaczne, trochę podobne do pancakes, ale orzechowe. Przepis na jedną głodną osobę.



Orzechowe placuszki z serka wiejskiego

* 200 gram serka wiejskiego odsączonego z płynu
* cztery łyżki mąki ( u mnie pełnoziarnista)
* łyżka otrąb lub zarodków pszennych
* jedno jajko
* dwie łyżki posiekanych orzechów
* łyżka cukru trzcinowego
* dwie czubate łyżki masła orzechowego
* łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszać. Placki smażyć na rozgrzanej patelni( najlepiej nadaje się teflonowa). Placki powinny być brązowawe i smażyć się na średnim ogniu by dopiec się w środku. Podawać ciepłe z owocami, sosami, czekoladą itp.





piątek, 13 kwietnia 2012

Szwedzkie mięsne klopsiki

Nie jadłam nigdy posiłków w Ikei, a ponoć tam jest to danie dość popularne. Nie mogę niestety porównać jak wypada smakowo na tle oryginału, ale mi osobiście ów ucieszne kuleczki bardzo zasmakowały. Od zwykłych pulpetów odróżnia je smażenie zamiast gotowania i śmietana w mięsie. No i moja mała modyfikacja w postaci dymki wraz z zieloną częścią, zamiast tradycyjnej usmażonej na złoto cebuli. Ja zrobiłam z sosem musztardowym, w lodówce były chyba ze trzy słoiki z resztkami więc przy okazji zwolniłam trochę miejsca:) Można jednak podać klopsiki z sosem chrzanowym, cytrynowym, pomidorowym i każdym innym ulubionym. Lub z borówką do mięsa. Przepis na cztery osoby.



Szwedzkie mięsne klopsiki


* 80 dag mieszanego mięsa mielonego
* trzy jajka
* pół szklanki kwaśnej śmietany
* dwie spore dymki wraz ze szczypiorkiem
* pół szklanki bułki tartej
* łyżeczka zmielonego czarnego pieprzu
* dwie łyżeczki soli
* pół łyżeczki gałki muszkatołowej
* łyżeczka kolendry


* mąka pszenna do obtoczenia 
* olej do usmażenia



Mięso mieszamy w misce z jajkami i śmietaną. Dodajemy dwie poszatkowane dymki wraz ze szczypiorkiem i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy, oraz dodajemy bułkę tartą. Ponownie mieszamy. Masa powinna dawać się bez problemu lepić, ale być nieco wilgotna i mniej zwarta niż na tradycyjne pulpety. Formujemy w dłoniach kuleczki o średnicy 3-4 centymetrów. Każdą kulkę dokładnie obtaczamy w mące. Wrzucamy mięsne kulki na rozgrzany olej. Świetnie nadaje się do tego frytownica, trzeba jednak pamiętać, że temperatura musi być naprawdę niewysoka bo inaczej kulki się spieką z zewnątrz, a w środku pozostaną surowe. Smażymy w głębokim tłuszczu około 6-7 minut, aż zbrązowieją. Podajemy z ulubionym sosem i dodatkiem skrobiowym( lub bez;). 





Smacznego!

P.s W sumie to zupełnie przypadkiem jest już po północy więc mogę dołączyć z wielkim entuzjazmem do akcji organizowanej przez Maggie "Klopsiki i pulpety":D

sobota, 7 kwietnia 2012

Słodka wegańska niedziela- murzynek i ciasto waniliowe z kardamonem

Co prawda ów tytułowa niedziela miała już miejsce w niedzielę prawie dwa tygodnie temu, ale cóż...Na fali częstego bywania mojej Sylwii w rodzinnych stronach miałam okazję próbować różnych wegańskich przysmaków. Począwszy od wegańskiego paprykarza, poprzez pasztet z soczewicy( który mam nadzieję wkrótce zrobić) a skończywszy nawet na...wegańskim smalcu. Wszystko doskonałe w smaku, świetnie przyprawione i przeczące wielu głosom że zdrowe jedzenie musi być czymś traumatycznym:P Ciasta upiekłam do niedzielnej kawy- choć nie tylko kawosze pomogli w systematycznym niszczeniu tegoż wypieku. Przepis na dwie keksówki lub keksówkę i niedużą podłużną blaszkę.



Wegański murzynek i ciasto z wanilią i kardamonem

*2 szklanki mąki
* szklanka cukru
* cztery łyżeczki dżemu (u mnie z porzeczki, domowej roboty)
* 1/2 łyżeczki sody
*1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* pół szklanki oleju
 * półtorej szklanki wody( lub mleka roślinnego/soku jabłkowego)

Do murzynka:
* trzy łyżki gorzkiego kakao lub karobu

Do ciasta waniliowego:
* trzy łyżki cukru WANILIOWEGO( nie wanilinowego)
* 50 gram płatków migdałowych
* pół łyżeczki kardamonu

Przesiewamy mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodajemy cukier i mieszamy suche składniki- w przypadku murzynka dodajemy kakao lub karob, do jasnego ciasta zaś kardamon, migdałowe płatki i cukier waniliowy. Suche składniki mieszamy i dolewamy wodę oraz olej.  Ponownie intensywnie mieszamy lub wyrabiamy mikserem. Przelewamy do wyłożonych papierem do pieczenia blaszek. Pieczemy w 180-190 stopniach przez około 35-40 minut. Smacznego!


Z wanilią i kardamonem:)

Murzynek:)

środa, 28 marca 2012

Młode i jędrne. Zupa curry z młodymi ziemniakami i szpinakiem

Bardzo sympatyczna zupka. Przy tym pożywna i nawet panowie z natury bardziej mięsożerni, którzy zupę uważają raczej za napój i traktują po macoszemu będą myślę usatysfakcjonowani. Niby ostre przyprawy to domena dań zimowych, ale tutaj się tak wszystko idealnie komponuje z młodymi warzywami że żal nie zrobić. Chciałabym przy tym zaznaczyć swoje zdanie na temat sezonowości warzyw i owoców. Osobiście nie traktuję ziemniaków z Izraela czy szpinaku z Hiszpanii gorzej, nie uważam żeby jakiekolwiek nowalijki były trucizną, zwłaszcza w dobie ścisłych unijnych przepisów dotyczących na przykład metali ciężkich. Importowane nowalijki zresztą są w cenach takich, które nie pozwalają na jakieś szczególnie hurtowe spożycie. Młody ziemniak sprowadzony skądś tam i tak moim zdaniem smakuje lepiej niż wymrożony w magazynie polski produkt, który bywa o tej porze roku słodki i rozpada się w garnku. No to się nagadałam;) Teraz czas na zupę. Porcja na cztery osoby, przepis pochodzi z książki "Pikantne dania. 101 sprawdzonych przepisów.".


Zupa curry z ziemniakami i szpinakiem

* 60 dag mięsa mielonego
* dwa litry wywaru mięsnego lub warzywnego
* duża cebula
* trzy łyżki oleju
* 40 dag młodych ziemniaków
* 100 gram liści młodego szpinaku( ja nabyłam w Biedronce)
* sól,pieprz
* dwie łyżeczki łagodnego curry
* łyżeczka kuminu rzymskiego
* szczypta kurkumy
* dwie łyżki sosu sojowego
* dwa ząbki czosnku
* śmietana lub jogurt grecki

Cebulę obieramy i siekamy na drobną kosteczkę. Wlewamy do garnka olej i wrzucamy cebulę oraz rozgnieciony czosnek. Smażymy na złoto. Dodajemy mięso i smażymy mieszając około 10 minut. Wlewamy wywar i zmniejszamy ogień. Wsypujemy do zupy przyprawy i mieszamy.  Ziemniaki szorujemy lub obieramy i kroimy w plastry. Dodajemy do powoli gotującej się zupy i zwiększamy nieco ogień. W tym czasie myjemy szpinak i zalewamy na około trzy minuty wrzącą wodą i odcedzamy.  Zupa jest gotowa gdy ziemniaki zmiękną. Podajemy układając na górze talerzy z zupą liście szpinaku i robiąc kleks z jogurtu lub śmietany. Smacznego!


poniedziałek, 26 marca 2012

Wegańskie smoothie z mleczkiem migdałowym i owocami

Kiedy tylko znalazłam ten przepis w książce "100 zdrowych pokarmów" to wiedziałam że zrobię, choćby z ciekawości by zobaczyć jak wygląda mleczko od migdałów, które z tego co wiem wymion nie mają:P Oczywiście poza białym kolorem nie ma to nic wspólnego z tradycyjnym krowim wyrobem. Smakuje wyraźnie marcepanowo. Moje miało malutkie kawałeczki migdałów bo malakser jest przygotowany na większe formaty tego co się wrzuca, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Polecam ten koktajl zwłaszcza alergikom i weganom. Porcja na dwie osoby.


Smoothie z mleczkiem migdałowym i owocami

* 100 gram migdałów zblanszowanych i obranych 
* 300 ml soku jabłkowego niesłodzonego
*  dwa banany lub pomarańcze
* łyżka siemienia lnianego
* 200 gram malin, jagód lub innych owoców jagodowych

 Migdały wrzucamy do naczynia malaksera lub blendera i wlewamy odrobinę soku. Włączamy i mielimy dodając cienki strumykiem sok aż uzyskamy gładką konsystencję. Dodajemy do koktajlu banany lub pomarańcze i owoce jagodowe( jeśli są zamrożone to należy je wcześniej rozmrozić) oraz siemię lniane. Miksujemy na jednolitą konsystencję i rozlewamy do szklanek. Podajemy.



Przepis dodaję do akcji "Smoothie!"