Te cytrynki to taki miły akcent w zimowej herbacie. Syrop sprawia, że cukier do herbaty staje się już niepotrzebny. Korzenne przyprawy szczypią w język i przyjemnie rozgrzewają. Cytrynkę można też dodać do wody lub do drinka, jak kto woli. Albo komuś sprezentować bo pięknie się prezentują(zwłaszcza dzięki dekoracji, i tu ukłony dla Natalki:P). Przepis na cztery słoiczki.
Cytrynki w korzennym syropie
- kilogram cytryn
- jedna pomarańcza
- dziesięć goździków
- dwie małe gwiazdki anyżu
- kawałek kory cynamonu
- 500 gram cukru
- 500 ml wody
- kawałek obranego imbiru(dwa plasterki na słoik)
Cytryny i pomarańczę sparzamy wrzątkiem i dokładnie szorujemy. Kroimy w cienkie plasterki. W garnku zagotowujemy wodę z cukrem. Dodajemy korzenne przyprawy i gotujemy jeszcze około 5 minut. Do każdego słoiczka kładziemy po dwa plasterki imbiru i układamy dość ściśle plastry cytrusów. Zalewamy gorącym syropem. Zakręcamy. Można pasteryzować( około 15-20 minut).
Takie cytrynki muszą być wspaniale aromatyczne :)
OdpowiedzUsuńcudo zamknięte w słoiczku:)
OdpowiedzUsuńJak to ładnie wygląda. Ozdoba do kuchni ;)))
OdpowiedzUsuńAle tu słonecznie, aż się uśmiechnęłam :)
OdpowiedzUsuńCytrynki robiłam już niedawno, ale ten syrop korzenny... chyba się skuszę! :)
OdpowiedzUsuń